Historia pewnej tabliczki czyli z kroniki polskiego bean-to-baru.

Za każdą tabliczką czekolady kryje się jakaś historia. Czasami jest ona bardzo egzotyczna, bo zaczyna się gdzieś na drugim końcu świata i jak w przypadku przysłowiowego efektu motyla swoją siłę rażenia ma w miejscu po całkowicie innej stronie globu. Czasami jest to efekt pomyłki, niedopatrzenia, które powoduje wybicie z rutyny lub zmianę znanej receptury i daje… Continue reading Historia pewnej tabliczki czyli z kroniki polskiego bean-to-baru.

“U Dziwisza” w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą

Jeszcze niedawno Dworzec Główny we Wrocławiu świecił pustkami. W hali głównej było przerażająco cicho, jak w kościele. Na szczęście, ku uciesze wszystkich biegunów ruch kolejowy powraca do normalności, a wraz z nim i ja wracam powoli do myślenia o krótkich wycieczkach. Kwarantanna i izolacja wprowadziły mnie na tyle skutecznie w stan podróżniczej hibernacji i amnezji,… Continue reading “U Dziwisza” w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą

Ajurwedyjskie trufle, czyli jak joga łączy się czekoladą

(for English scroll down) Co może zrobić czekoladoholik w czasie pandemii, żeby wzmocnić swój organizm? Lecznicze ajurwedyjskie trufle z nadzieniem a la „złote mleko”, czyli najlepsze tabletki na bolące gardło. Złote mleko to gorący napój na bazie mleka krowiego lub roślinnego z indyjskimi przyprawami, który dzięki kurkumie zyskuje swój cudownie żółty kolor. Leczyłam się nim już… Continue reading Ajurwedyjskie trufle, czyli jak joga łączy się czekoladą

Festiwal Czekolady w Lublinie

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że rok 2020 będzie przełomowy. Podobno można to wyczytać z układu planet, gwiazd i liczb. Nie znam się na astrologii, ale wiem, że 2020 będzie na pewno znaczący dla rynku czekolady w Polsce. W nadchodzących miesiącach planowany jest prawdziwy wysyp festiwali jej poświęconych. Nie pozostaje nic innego jak… Continue reading Festiwal Czekolady w Lublinie

Paryż, czyli czekolada “na salonach”

(for English scroll down) W kalendarzu już dawno 2020, a ja wciąż myślami jestem na początku listopada 2019. Skąd ta nostalgia? Otóż w listopadzie zeszłego rok miałam przyjemność być w Paryżu na targach czekoladowych i wspomnienia tego wyjazdu są wciąż żywe. Targi Salon du Chocolat to jedno z najważniejszych wydarzeń branży czekoladowej w Europie. Tegoroczne, jubileuszowe 25-te były… Continue reading Paryż, czyli czekolada “na salonach”

San Francisco, IT i czekolada “open source”

(for English scroll down) Miałam to szczęście odwiedzić San Francisco podczas przedświątecznej gorączki w grudniu 2018 r. Celem nie były zakupy, lecz jak można się domyślać spotkanie ze światem IT. Choć jest to kolebka wszystkich najnowszych technologii, to samo miasto wydaje się spokojne i oldschoolowe. Jak tu nie być szczęśliwym, gdy po ulicach jeżdżą stare… Continue reading San Francisco, IT i czekolada “open source”

New York, New York

(for English scroll down) Wybierając się do Nowego Jorku jesienią zeszłego roku miałam oczywiście w planach jakieś czekoladowe podboje, ale w ferworze przygotowań do pierwszej transatlantyckiej podróży nie zdołałam zrobić żadnego rozeznania w lokalnych specyfikach. Może i lepiej, bo Nowy Jork to zaprzeczenie umiaru. Jest tam po prostu wszystko! Na tak małej powierzchni żyją prawie… Continue reading New York, New York

Vienna, Mozart and chocolate

My first travel experience connected with chocolate was my summer student internship in Vienna. It was not aimed at gathering chocolate inspirations, however I discovered there Mozartkugel, the famous nougat balls with Mozart’s face on it. Back then I was mesmerized by the mass produced supermarket version of it produced by company Mirabell. Almost instantly it… Continue reading Vienna, Mozart and chocolate